Etykiety

czwartek, 23 lutego 2023

Michel Rodrigue, Benouit du Peloux "Turbogalop. Tom 3"


Konie potrafią mieć swoje charakterki. W przesłodzonych opowieściach o stadninach i jeźdźcach tego nie dostrzeżemy. Kiedy dostajemy opowieści o tych zwierzętach i pracujących z nimi ludziach wchodzimy w świat pokazany przez różowe okulary: wszystko jest piękne, idealne i delikatne. A przecież życie w stadninach pełne jest wyzwań, starć temperamentów oraz zbiegów okoliczności, a także zabawnych sytuacji. Jeśli wyidealizowane historie to nie Wasza bajka to mam coś dla Was! Sporą dawkę brutalnych realiów doprawionych humorem, bo nawet najbardziej zaskakujące i niemiłe dla bohaterów wydarzania potrafią rozśmieszyć. A może nawet pozwolą spojrzeć na swoje otoczenie z innej perspektywy, zastanowić się nad pracą i panującymi w niej zasadami. I wcale nie musi być ona związana z końmi. Ważne są pewne typy zachowań jak gwiazdorzenie, zapominalstwo, zrzucanie na innych swoich obowiązków, naiwność, uzależnienie od określonych rzeczy i wiele innych są uniwersalne i mogą być pokazane przez pryzmat pracy w stadninie, czyli dość specyficznym środowisku.
„Turbogalop” to komiks o Monice prowadzącej hodowlę koni. Jej praca wymaga elastyczności, wytrwałości, zarządzania ludźmi, rozwiązywania konfliktów oraz umiejętności podziału zadań i czasami zaufaniu innym. Jej prawą ręką jest stajenny Albert. Końmi zajmują się też dwie dziewczyny, Madzia i Celina, które kochają się w synu właścicielki stajni i z tego powodu ciągle pakują się w kłopoty. Romeo, do którego wzdychają to zapatrzony w siebie narcyz uwielbiający wyręczać się innymi i wykorzystujący swoje powodzenie. Do tego kilka koni stanowi stałą ekipę opowieści. W tym dziwnym otoczeniu czasami pojawiają się ludzie spoza stajni, przez co czasami oni, a czasami pracownicy przeżywają szok kulturowy w czasie kontaktu. Mamy tu całe mnóstwo zabawnych opowieści o zachowaniach koni, ludzi i innych zwierząt. Pojawiają się problemy z gryzącymi owadami, uczniami szkoły jeździeckiej, dżokerami, właścicielami koni chcącymi wygrać zawody, weterynarzami, osobami dbającymi o pielęgnację zwierząt. Każda interakcja to całe mnóstwo śmiesznych konsekwencji i zadziwiających odkryć.
Du PeLoux i Rodrigue zabierają nas do świata stadniny, w którym codzienność toczy się wokół sprzątania w boksach, karmienia, ujeżdżania koni, szczotkowania ich, zabierania na spacery, przygotowywania na sprzedaż i wyścigi. Widzimy jak zwierzęta potrafią żywo reagować na ludzkie zachowania, a nawet nastawienie. Do tego wśród tych czworonogów mamy zadziwiające zachowania, ciekawe osobowości. Ludzie stanowią tu jakby tło pozwalające pokazać jak wygląda życie w stajniach z całym bagażem najbardziej zaskakujących wydarzeń oraz postaw. I to zarówno wśród zwierząt, jak i ludzi.
Pierwszy album „Turbogalopu” to doskonałe wprowadzenie do humorystycznej serii, w której zobaczymy życie w stadninie bez lukrowania, przesładzania i wymuskania. Mamy tu po prostu brutalne życie z całym mnóstwem wyzwań, zderzeń interesów. Troszkę to przypomina serię „Kamila i konie” autorstwa Mesange Lili, Turconi Stefano, ale mamy nieco bardziej dojrzałych bohaterów i przez to pojawiają się też wątki miłosne.
Drugi tom to świetna kontynuacja przygód. Bohaterzy zabierają nas w świat swojej codzienności pełnej paradoksów i niespodzianek. Zobaczymy kolejne przygody ze szkoły jazdy konnej, zawodów, a nawet pojawią się wątki świąteczne. Obserwujemy starcia charakterów  zarówno między ludźmi jak i zwierzętami oraz podglądamy sny pracowników stajni. Humorystyczne zwroty akcji sprawiają, że każdą scenkę pochłania się w zawrotnym tempie.
Trzeci tom trzyma taki sam wysoki poziom humoru. Widzimy ewoluujące relacje między ludźmi i zwierzętami. Oczywiście głównymi bohaterami są tu konie. Ludzie stanowią zaledwie uzupełnienie, ale to często oni inicjują różne sytuacje. Tym razem zobaczymy reakcje widzów na osiągnięcia koni, wizytę urzędnika podatkowego i dentysty dla koni, efekty montowania nowoczesnych urządzeń, inwestowania w nowe pojazdy, eksperymentów i inspirowania się filmikami z internetu. Do tego odkryjemy, że natknięcie się na zgubioną podkowę nie zawsze musi przynosić szczęście, a dobrze wytresowany koń niekoniecznie musi wszystkich cieszyć. Nie zabraknie też tematu lęków, starć interesów i pamiętliwości zwierząt.
Albumy nie zawierają jednej opowieści z określonym początkiem i końcem. Mamy tu jednostronicowe scenki, które czasami bazują na zmianie perspektywy w danym momencie, a czasami są kilkoma minutami podglądania życia bohaterów. Tematem przewodnim jest tu pokazanie trudów i wyzwań związanych z pracą z końmi. Widzimy, że te szlachetne zwierzęta to nie tylko świetni kompani przejażdżek, ale też wymagający podopieczni, których trzeba czyścić, karmić, leczyć, mieć cierpliwość do ich humorów i pomysłów oraz psot. Każda scenka jest prosta i bazuje na humorystycznej poincie. To wcale nie odpiera owym opowieściom powagi, bo po śmiechu przyjdzie i czas na refleksję jak to wygląda w naszym życiu. Czy my jak bohaterzy przekarmiamy nasze pupile? A może czujemy, że oni nami rządzą i czasami mamy ich po dziurki w nosie? A może uważamy, że robią nam obciach swoim zachowaniem? A może nasze relacje w szkole lub pracy wyglądają jak osób pracujących w stadninie? Może dajemy wykorzystać się przystojniakowi lub szkolnej piękności? Może skupiany swoją uwagę na osobach, które nas nie szanują? Świetny komiks do poruszenia z młodymi czytelnikami ważnych tematów. Prawdziwa kopalnia postaw etycznych.
Świetne rysunki przypominające karykatury doskonale uwypuklają wady i zalety bohaterów. Mamy tu pojawiające się i znikające tło, w którym raz lepiej raz gorzej dopracowano szczegóły (zależy czy są one istotne). Żywe kolory, prosta kreska, podkreślenie ruchu czarnymi kreskami nadaje większości scen dynamizm. Do tego pokazywanie bohaterów z różnych perspektyw pozwala na piękne wyciągnięcie paradoksalnych zachowań. Typowa cartoonowa grafika świetnie się tu sprawdza.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz