Etykiety

wtorek, 17 lutego 2015

Marek Susdorf "Dziennik znaleziony w błękicie"

Marek Susdorf, Dziennik znaleziony w błękicie, Warszawa „Nowy Świat” 2014
Miłość mężczyzny do mężczyzny okraszona paranoją i chorobliwą zazdrością, niezdrową niemożnością pogodzenia się z rozstaniem staje się przyczyną wydarzeń, które od chwili zamknięcia kochanka w piwnicy wydają się nieodwracalne. Wszystkim opisom towarzyszy turpistyczne spojrzenie na świat sprawia, że Mładij we wszystkim widzi brzydotę, zepsucie. Jest dobrym przedstawicielem tych wszystkich, którzy dzielą się ze znajomymi informacjami o zmielonych kościach w jedzeniu czy męczeniu zwierząt przed zabiciem. Świat jest tu widziany w różnych chłodnych barwach, których nie jest w stanie rozproszyć jasne światło żarówki. Nawet krew nie jest czerwona tylko zyskuje walory smakowe i zapachowe. Jest metaliczna, czyli chłodna.
W głowie Mładijego układają się chore opisy odzwierciedlające jego czyny, wyjaśniające jego zbrodnicze dążenie do zawładnięcia Starijem, który bał się pokazać swoje prawdziwe oblicze, co zmusiło go do porzucenia kochanka. Chęć zespolenia się jest tak silna, że prowadzi do morderstwa, któremu towarzyszą wielodniowe męczarnie, wychładzanie ciała i odzieranie go z piękna. Obiekt miłości sprowadzony jest tu do worka fekaliów.
Przez książkę się brnie. Całość to liczne opisy świata widzianego oczami psychopatycznego bohatera. Na pewno nie jest to lektura dla każdego. Polecam zainteresowanym przykładowym spojrzeniem na świat przez psychopatów, którzy chorobliwie dążą do zabicia najbliższych. Liczne religijne odwołania mogą sprawić, że na wszelkie religie zaczniemy spoglądać nieufnie, ponieważ wyłączają naszą empatię, a niesione zło usprawiedliwiają świętością, umiłowaniem i kultem.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza