Etykiety

piątek, 27 kwietnia 2018

Katherine Paterson "Wspaniała Gilly"

Katherine Paterson, Wspaniała Gilly, tł. Alicja Skarbińska, Warszawa „Nasza Księgarnia” 2018
Galadriel Hopkins (nazywana Gilly) nie należy do szczęściar. Od trzeciego roku życia przechodzi z rąk do rąk. Przez moment miała nawet kochającą rodzinę, ale ta w czasie przeprowadzki nie chciała zabrać jej ze sobą. To nauczyło ją, że nie można się do niczego i nikogo przyzwyczajać. Minimalny bagaż mieszczący się w jednej torbie to cały dobytek nastolatki, którą poznajemy w czasie kolejnej podróży do nowego domu. Pracownica socjalna panna Ellis zapewnia ją, że trafia do dobrego domu. Dziewczyna nie jest tego wcale taka pewna, ponieważ zawsze, kiedy ją tak przekonywano kończyło się to źle. Niechętnie nastawiona do nowego miejsca Gilly szokuje brzydota nowej matki zastępczej, brud w domu oraz ciasnota pokoiku. Jakby tego było mało musi mieszkać z niedorozwiniętym Williamem Ernestem Teaguem. Ponad to jej nowy dom codziennie odwiedza czarnoskóry niewidomy sąsiad, pan Randolph. Poczucie tragizmu skłania ją do napisania listu do matki i opisania swojej przykrej sytuacji.
Bardzo inteligentna Gilly zawsze była wyzwaniem do nowych opiekunów. Tym razem jest inaczej. Pani Trotter, do której trafia dziewczyna traktuje ją jak własne dziecko, które zawsze trzeba bronić, zawsze okazać miłość i to, że nowe miejsce będzie domem na zawsze. Poczucie bezpieczeństwa pozwala jej poczuć więź z nowymi członkami rodziny. Szybko jedna okazuje się, że czasami nieprzemyślane postępowanie prowadzi do wywrócenia życia do góry nogami, a idealna matka jest ułudą z dziecięcych snów, wyidealizowaną przez upływ czasu.
We „Wspaniałej Gilly” otrzymujemy obraz nadprzeciętnie inteligentnej nastolatki cierpiącej z powodu odrzucenia. Dziewczyna jednak nie daje poznać po sobie emocji. Pokazuje tylko złość, mądrze dobiera narzędzia do psychicznego znęcania się nad nią, przez co już w ciągu pierwszych dni doprowadza do bójki w szkole. Ta jej zaciętość jedna pozwala jej nawiązać więź z osobami podobnymi do niej: mądrymi, ale jednocześnie złymi na system i ludzi.
W opowieści nie brakuje kradzieży, bójek, wyśmiewania. Dziewczyna jednak doskonale wie, kiedy sobie odpuścić chociaż z marzenia o powrocie do kochającej matki nigdy nie rezygnuje. Właśnie ten cel trzyma ją na powierzchni trudnego świata dorosłych kierującego się niezrozumiałymi dla niej przepisami odcinającymi ją od matki – byłej hippiski Courtney – myślącej wyłącznie o sobie swoich potrzebach.
Gilly to dziewczyna poszukująca miłości, akceptacji i zrozumienia. Ku jej zaskoczeniu zyskuje to w domu, który wyglądem odbiega od wszystkich zadanych miejsc, w których już mieszkała. Ludzie, którzy na pierwszy rzut oka wydawali jej się odrażający okazali się kochający i tworzący piękną, rodzinna wspólnotę pomagającą sobie w trudnych chwilach. Nieco dewocyjna, otyła opiekunka, czarnoskóry ślepiec i upośledzony kilkulatek okazują się bardziej ludzcy niż idealna matka ze zdjęcia, która swoje rodzicielskie zapędy ogranicza do wysłania córce pocztówki i wcale nie pragnie, by obie razem zamieszkały.
Katherine Paterson zabiera nas do świata zwyczajnych ludzi z ich zwykłymi problemami, biedą, chorobą, kalectwem, brudem, zabobonami. „Wspaniała Gilly” to zaledwie wycinek życia Galadriel, ale zawierający ważną lekcję: życie jest trudną lekcją, z którą musimy się sami uporać, bo szczęśliwe zakończenia nie istnieją. Brutalne, prawda? Ale prawdziwe. Po wszystkich przeżyciach wcale nie dostajemy zmiękczonej i grzeczniutkiej Gilly. Nadal jest zbuntowana, ale tylko miłość i akceptacja mogą znieść wachlarz wad jakimi dysponuje.
Mimo bardzo odległej i nieco staroświeckiej otoczki „Wielka Gilly” kryje w sobie interesującą opowieść pokazującą, że wcale nie musimy rezygnować ze swojej buntowniczości, że wcale nie musimy zmuszać innych do bycia ideałami, posiadania innych poglądów, nawyków, ale miłość, akceptacja zmienią nasz świat i sposób patrzenia na te odmienności. „Wspaniała Gilly” to książka adresowana do młodzieży, ale myślę, że bardziej powinny po nią sięgnąć osoby pracujące z młodzieżą.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza