Etykiety

sobota, 17 marca 2018

stosy zaproszeń

Ola żyje gdzieś na uboczu grupy rówieśniczej. Zwykle omijają ją takie atrakcje jak zaproszenia na imieniny, urodziny, a do tego unikamy hałasów i nadmiernych tłumów, ponieważ to wprowadza dezorientację, wywołuje ból kończący się krzykiem. Ola czasami zerka na różne zaproszenia pojawiające się w przedszkolnych szafkach i sprawdza swój plecaczek czy u niej też nie ma karteczki. Nie ma. A mi wtedy cisną się łzy do oczu, ponieważ wiem, że ona rozumie, że dla niej to też ważne, że może i nie potrafi wejść w grupę bez zaproszenia do wspólnej zabawy, ale chce czuć wspólnotę, chce mieć znajomych. I mamy znajomych. Są to dzieci takie jak Ola: wykluczone z normalnego życia, napiętnowane odmiennym zachowaniem.
Tydzień temu wydarzyła się dla Oli piękna rzecz: jak wszystkie dziewczynki w grupie dostała różyczkę od kolegi. Była z niej tak dumna i szczęśliwa, że żadna zabawka jej tak nie uszczęśliwiła.
Dziękujemy rodzicom Adasia za to, że od najmłodszych lat uczą, że wszystkich trzeba traktować tak samo

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza